Niedobór kierowców zmienia zasady funkcjonowania transportu

Niedobór kierowców w Europie nie jest już problemem przyszłości, lecz dzisiejszą rzeczywistością. Ponieważ doświadczeni kierowcy odchodzą na emeryturę, a zbyt mało młodych ludzi decyduje się na ten zawód, firmy logistyczne muszą znaleźć nowe sposoby na zwiększenie swoich możliwości przewozowych.

Od lat branża logistyczna dostosowuje się do rosnących cen paliw, zaostrzających się przepisów dotyczących emisji spalin oraz coraz wyższych oczekiwań klientów. Jednak jednym z największych wyzwań stojących obecnie przed branżą transportową nie jest żadna nowa regulacja ani technologia. Jest to coś znacznie bardziej fundamentalnego.

Po prostu brakuje kierowców ciężarówek.

W całej Europie niedobór kierowców przekroczył już 400 000 osób, a liczba ta wciąż rośnie. Nie jest to przejściowy spadek spowodowany cyklami gospodarczymi czy sezonowym popytem. To długoterminowa zmiana demograficzna, która wpływa na sposób, w jaki firmy transportowe muszą podchodzić do kwestii rozwoju.

Znaczna część dzisiejszych kierowców zbliża się do wieku emerytalnego. Prawie co trzeci europejski kierowca ciężarówki ma ponad 55 lat, podczas gdy tylko niewielki odsetek młodych ludzi decyduje się na ten zawód. Przewiduje się, że do 2028 r. niedobór ten wzrośnie do ponad 745 000 nieobsadzonych stanowisk w samej tylko Europie. Na całym świecie branża ta może stanąć w obliczu 3,6 miliona wolnych stanowisk dla kierowców.

To prowadzi do nieprzyjemnej sytuacji.

Przez dziesięciolecia rozwiązanie problemu rosnącego zapotrzebowania na transport było stosunkowo proste: wystarczyło kupić więcej ciężarówek i zatrudnić więcej kierowców. Obecnie takie podejście staje się coraz mniej realistyczne. Nawet firmy z dobrze wypełnionymi portfelami zamówień mają trudności z pozyskaniem wykwalifikowanych kierowców.

W związku z tym pytanie się zmienia.

Zamiast zadawać pytanie „Jak znaleźć więcej kierowców?”, firmy logistyczne zaczynają pytać: „Jak lepiej wykorzystać kierowców, których już mamy?”.

Ta zmiana wpływa na sposób projektowania flot, planowania tras oraz wykorzystania naczep. Efektywność nie polega już wyłącznie na obniżaniu kosztów; stała się niezbędna dla utrzymania zdolności przewozowej.

Każda dodatkowa paleta przewieziona podczas jednego kursu zmniejsza liczbę niezbędnych przejazdów. Każdy pojazd, który przewozi więcej ładunku, pomaga zrównoważyć rosnący niedobór kierowców. W branży, w której wykwalifikowani kierowcy stają się jednym z najrzadszych zasobów, wydajność na jeden kurs ma większe znaczenie niż kiedykolwiek.

Właśnie dlatego coraz więcej firm wykracza poza zwykłą wymianę pojazdów. Zastanawiają się, w jaki sposób w ramach dotychczasowej działalności mogą przewozić więcej, korzystając z tej samej liczby pracowników, tych samych dróg i tych samych godzin pracy.

W przypadku logistyki opartej na dużych wolumenach zwiększenie ładowności naczepy może mieć znaczący wpływ. Rozwiązania takie jak naczepy dwupoziomowe pozwalają firmom przewozić znacznie więcej towarów podczas jednego przejazdu, co zmniejsza liczbę przejazdów transportowych, a jednocześnie pozwala lepiej wykorzystać każdego dostępnego kierowcę.

Niedobór kierowców nie jest problemem, który zniknie w ciągu najbliższych kilku lat. Będzie on miał decydujący wpływ na branżę logistyczną przez następną dekadę.

Firmy, które odniosą sukces, niekoniecznie będą tymi, które dysponują największymi flotami.

To właśnie oni będą się uczyć, jak z każdą podróżą poruszać się coraz swobodniej.

Zobacz też inne posty

Chcesz oszczędzać? Sprawdź, ile możesz zaoszczędzić na kosztach całkowitych posiadania (TCO) i emisji CO2.
Wnioski